Leśna Ostoja to nie jest kolejny "domek w lesie". To architektura, która zrozumiała, że najlepszą ozdobą jest to, co za oknem. Przekształcona stodoła z lat 30., dziś stanowi jeden z najbardziej przemyślanych przykładów współczesnego budownictwa w regionie.
Historia
Historia tego miejsca zaczyna się od Tomka i Ani — pary architektów z Gdańska, którzy dwadzieścia lat temu kupili ruinę starej stodoły, nie mając pojęcia, co z nią zrobić. Przez lata przyjeżdżali tu na weekendy, nocując w namiocie obok walących się murów. Powoli, bez pośpiechu, budynek zaczął się odradzać.
Dziś Leśna Ostoja to 120 metrów kwadratowych ciszy. Dębowe podłogi pochodzą z rozbiórki starej szkoły w Chojnicach. Piece kaflowe — z wiejskich domów, które znikały z krajobrazu. Każdy element ma swoją historię, ale żaden nie krzyczy o uwagę.
Doświadczenie
Poranek zaczyna się od mgły nad jeziorem — widać je przez całą przeszkloną ścianę sypialni. Brak zasięgu telefonu przestaje przeszkadzać gdzieś po drugim dniu. W kuchni znajdziesz lokalne jaja, chleb z piekarni w Brusach i miód od sąsiada. Resztę dokupujesz na targu w Czersku, dwadzieścia minut stąd.
Wieczory należą do balii. Ogrzewanej drewnem, ustawionej tak, żeby patrzeć na las. Żadnej muzyki z głośników, żadnego "wellness experience". Tylko woda, ogień i drzewa.
Przestrzeń
Dwa poziomy, sypialnia na antresoli. Kuchnia z pełnym wyposażeniem — ale bez telewizora, bo po co. Kominek na drewno, które znajdziesz w szopie. Balia na zewnątrz, prywatna. Miejsce dla dwóch osób, choć zmieści się i trzecia na rozkładanej kanapie.
Okolica
Jezioro Charzykowskie pięć minut spacerem. Szlak kajakowy Brdy zaczyna się kilometr stąd. Restauracja "U Borowika" w Swornegaciach serwuje najlepszą dziczyznę w regionie — rezerwacja obowiązkowa w weekendy.
Swornegacie, Bory Tucholskie