Dawny dworzec kolejowy zamieniony w klimatyczny pensjonat z duszą — pięknie odrestaurowany, zachował swój niepowtarzalny charakter. Wnętrza łączą historyczny klimat z wygodą, a lokalizacja w samym centrum Tlenia pozwala na szybki dostęp do Wdy, kajaków i leśnych szlaków. Miejsce, które zapada w pamięć i do którego chce się wracać.
Budynek dworca pochodzi z 1906 roku, kiedy otwarto linię kolejową Laskowice Pomorskie, Czersk. Przez stację wciąż przejeżdża pięć par szynobusy dziennie. To jedyny pensjonat w Polsce, w którym budzisz się na czynnej stacji kolejowej.
Adam Szarafin, właściciel i historyk z wykształcenia, prowadzi na parterze małe muzeum kolejowe z eksponatami dotyczącymi historii stacji i linii. Meble w pokojach zrobił sam w swoim warsztacie stolarskim, używając drewna z akacji, wiśni, jesionu i dębu. Lampy powstały z oryginalnych elementów konstrukcyjnych budynku.
Do Jeziora Żur jest czterysta metrów. Zbiornik powstał w 1930 roku po spiętrzeniu Wdy i ciągnie się na ponad jedenaście kilometrów. Ma strzeżoną plażę, można na nim żeglować i pływać kajakiem. Wda w Tleniu jest spokojna i nadaje się do jednodniowych spływów dla początkujących. Wypożyczalnie kajaków z transportem działają w sezonie.
Adam i Maria Szarafin (ona polonistka) prowadzą też Folwark Wierzchy, trzy kilometry stąd. To odrestaurowany majątek z historią sięgającą 1664 roku, z restauracją serwującą dania z lokalnych produktów. Połączenie dwóch tych miejsc (dworzec i folwark, ten sam styl, ci sami ludzie) sprawia, że Tleń ma coś, czego trudno szukać gdzie indziej.
Tleń
53.6144°N, 18.2671°E